Biografia
Urodziłem się w Kraśniku. Studiowałem na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu (1993 - 1998) Dyplom otrzymałem na wydziale rzeźby w pracowni prof. J. Petruka. Uprawiam rzeźbę, rysunek, malarstwo i ceramikę. Zajmuję się również konserwacja zabytków
i renowacją elementów architektonicznych. Wykonałem również kilka realizacji zawiązanych z elementami dekoracyjnymi do scenografii teatralnej. Brałem kilkakrotnie udział w Przeglądach Artystów Głogowskich. Moje prace były prezentowane w Głogowie, Krynicy, Urzędowie i Nowej Rudzie. Od 2004 do 2007 byłem asystentem pracowni rzeźby w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Głogowie, gdzie mieszkam z rodziną.
Moją pasją jest także konserwacja zabytków
a w szczególności rekonstrukcja, restauracja i konserwacja elementów architektonicznych, zabytków z kamienia i drewna. Pierwszą realizacją była konserwacja ołtarza w kościele w Kaliszu Pomorskim. Tam nabrałem doświadczenia w pracy z zabytkami oraz wiedzy na temat konserwacji zabytków
. Od lat współpracuję z głogowska Kolegiatą w ramach konserwacji zabytków
. Wykonałem dwa okna gotyckie z piaskowca i konserwację dwóch zabytkowych kaplic w nawie bocznej Kolegiaty oraz wykonałem od podstaw sztukaterię na sklepieniu w prezbiterium. Inną realizacją jest konserwacja zabytkowego ołtarza do Kościoła w Sobczycach, konserwacja obrazu "Zaśniecie Św. Józefa" w głównym ołtarzu oraz wiele mniejszych realizacji m.innymi: kościół w Przytoku, kościół Św.Maksymiliana w Głogowie, sanktuarium w Otyniu i inne.
Interesuję się muzyką jazzową, bluesową, soulową, country, a także muzyką klasyczną. Odzwierciedleniem moich zainteresowań jest wystawa "muzyków jazzowych" zatytułowana "Jedność ruchu i dźwięku"
"Kiedy słucham muzyki np. bluesowej czuję, że to dźwięki przenoszą mnie w inny świat, świat mistyczny, świat magii dźwięków, świat pełen uczuć - od depresji do ekstazy, od wdzięcznej delikatności do surowej siły, od znajdowania dźwięku - nuty do jej utracenia. Lubię artystów pracujących sercem, całą duszą, całym sobą, gdzie ruch grającego przeplata się z pojedynczymi dźwiękami przedłużając się wzajemnie, zamazując swój zarys, kształt. Tworzy się coś niesamowitego jakiś obrót w przestrzeni, który zmienia się w jedną nieukształtowaną poruszającą się masę dźwięku, która wypełnia wokół mnie przestrzeń. Dłonie, ręce, nogi, stopy , korpus i twarz zaczynają być jakby przedłużeniem instrumentu, a instrument wtapia się w człowieka jakby był jego nierozerwalną całością, stając się jednością, jednością ruchu i dźwięku - muzyką, która nas wypełnia i w nas żyje"